Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineniechaj blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: MARIOLKOWO
55639 odwiedzin | wpisów: 69, komentarzy: 1117, obserwuje: 243

Zamki na piasku, a dom na wodzie

autor: niechaj blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Pierwszy wiosenny weekend zaliczony, ale słońce tylko na niebie, bo u nas nastroje raczej pochmurne.

Zachód słońca po 19 (wiwat zmiana czasu!) złapany w oknach:)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Ekipa od SSO dojechała w końcu w sobotni poranek. Panowie skuli dwa kawałki chudziaka w piwnicy, żeby sprawdzić, skąd pod schodami wilgoć. Niespodzianka! Mamy wodę pod "chudziakiem" (beton B20, więc nie taki chudziak). Mimo potrójnego drenażu, papy termozgrzewalnej, podkładowego chudziaka w całym wykopie. Aaa! Przed nami trzy wyjścia, o dwóch nawet nie chcę myśleć, a o trzecim mam nadzieję jutro dokładnie porozmawiać z Kierownikiem.

Z pozytywów: połowa poddasza ma cieplutką, styropianową podłogę, a na parterze do ocieplenia został wiatrołap i pokój dzienny (do zrobienia na końcu, żeby nie zadeptać). Piwnica na razie w zawieszeniu - prawdopodobnie zrobimy wylewki na parterze i poddaszu, a w piwnicy dopiero po rozwiązaniu problemu wodnego - tym samym montaż PC (w piwnicy) i wygrzewanie wylewek oraz układanie podłóg przesuną się w czasie. Przeprowadzka w wakacje staje się coraz mniej realna :( Tzn ja z rozkoszą wprowadziłabym się na łysą wylewkę, ale dziecku nie będę fundować smrodu kleju do płytek i pyłu z ich cięcia, więc podłogi parteru muszą być ułożone przed P-day.

Na podłodze naszej sypialni można już spać:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Inwestor w akcji:blog budowlany - mojabudowa.pl

Jeden z dziecięcych pokoi też już ciepły:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Ociepliłam też garderobę, ale wcześniej znalazłam w niej... martwego szpaka ;( ;( ;(

Dobranoc

blog budowlany - mojabudowa.pl



Komentarze (24)
autor:krzywydom  dodano: 10 miesięcy temu
ajaj czytam i oczom nie wierze - jakieś podłamanie nastąpiło?? nie poddajemy się!
piękniście sobie radzicie z tym styropianem, szapoba!
Odpowiedź do krzywydom
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
dzięki:* mieliśmy nadzieję zająć się wreszcie wykończeniówką, a musimy cofnąć się o rok, wydawać kasę na to samo i martwić się o efekty. Brr :(
autor:malutkidomek  dodano: 10 miesięcy temu
Ciekawa jestem Waszych rozwiązań związanych z pozbyciem się wody spod chudziaka. U nas też pełno wody na działce. Leci z góry jak szalona. Jesteśmy przed drenażem ale chyba w przyszłości będziemy myśleć o murze oporowym... (w jakiej odległości od murów domu macie zrobiony?) Piwnicy nie mamy, bo byśmy w niej pływali...
Odpowiedź do malutkidomek
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
Jeden drenaż mamy pod domem, a dwa przy domu jeden na wysokości fundamentów, drugi gdzieś w połowie piwnicy. Do tego będzie murek z drenażem wzdłuż domu, ale z tym czekamy na wiosenne osuszenie i suchy strumyk. Sprawę utrudnia fakt, że dom na górze - nad nami tylko pola i las i cała woda grawitacyjnie spływa do nas.
Badania gruntowe nie wykazały wysokiego stanu wód, więc poszliśmy w piwnicę :/
autor:czort  dodano: 10 miesięcy temu
A badania gruntowe wyszly ok jezeli chodzi o wody gruntowe? Byla mokra jesień, śnieżna zima i wody wiecej. Moze od góry napiera. Nie zmienia to faktu, ze przy takim drenazu i papie powinno byc ok.
Moze gdzies jest nieszczelność.
Dajcie znać jak cos ustalicie i co na to KierBud.
Odpowiedź do czort
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
Badania gruntu wyszły ok, dlatego zdecydowaliśmy się na piwnicę:( Wody wokół pełno po zimie, w samej piwnicy generalnie sucho, tylko mała plama wilgoci w jednym miejscu, ale sam fakt rozgrzebywania czegokolwiek na tym etapie sprawia, że wszystkiego się odechciewa;)
autor:endo2wroclaw  dodano: 10 miesięcy temu
Nie poddawajcie się! wszystko się rozwiąże w końcu, tak to jest przy budowie, co chwilę jakieś chocki klocki ;/
styro położony pierwsza klasa! :)
Odpowiedź do endo2wroclaw
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
chocki-klocki pomniejsze nam nie straszne, ale jeśli się okaże, że musimy odkopywać cały dom (ponad 3m miejscami) i robić cuda-niewidy, to na pewno się w tym roku nie przeprowadzimy, a to będzie skutkowało a) Inwestora i moją depresją b) rozwodem c) morderstwem
Odpowiedź do niechaj
autor:endo2wroclaw  dodano: 10 miesięcy temu
kurde frans co za horror :| daj znać, co KierBud ustalił... mam nadzieję, że skończy się w większości tylko na nerwach... ściskam mocno :*
Odpowiedź do endo2wroclaw
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
dzięki;) Skuwamy beton na podłodze w 3/4 piwnicy, robimy nowy drenaż, ew udrożniamy stary, odkopujemy część domu. Hurra:(
Odpowiedź do niechaj
autor:endo2wroclaw  dodano: 10 miesięcy temu
oż kurde nóżka :( bardzo współczuję, bo to teraz masz pewnie traumę... przetrwacie to! jeszcze trochę i zostanie to tylko wspomnieniem. Ściskam jeszcze raz!
autor:zet173  dodano: 10 miesięcy temu
wow.. to macie problem. no niestety nie ma budowy na ktorej nie byloby jakis niespodzianek. my juz na etapie fundamentow wiedzielismy ze woda wysoko, niezle bajoro nam wykopali jak robili fundamenty, odpompowywalismy wode jednego dnia a drugiego czekalo na nas jezioro, do tego pogoda straszna, deszczysko paskudne ale jakos zesmy dali rade. ten okres wspominam najciezej. miejmy nadzieje ze fachury znajda na to jakies rozwiazanie, jakie macie opcje? u nas po wylewkach zrobilo sie na tyle domowo ze chcielismy juz zamieszkac ale czekamy na kuchnie ;-)
Odpowiedź do zet173
autor:endo2wroclaw  dodano: 10 miesięcy temu
ja te wszystkie okresy wspominam ...hm...no miło, ale wolę do nich nie wracać... :) nawet jak na MB jest jakiś wpis typu fundamenty, ściany, to wolę nie oglądać, gdzieś jakiś uraz chyba pozostał czy co...
Odpowiedź do zet173
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
Nam się wykop zasypywał (3m w dół), śnieg go zasypał, o podmywającej wodzie nie wspominając;) Dlatego w całym wykopie mamy boisko betonowe + drenaże. Szkopuł w tym, że myśmy się ;) przed taką niespodzianką zabezpieczyli i wydaliśmy kupę kasy, by takich sytuacji nie było - koszty robót ziemnych ponad 70tysi, sama robocizna za ułożenie drenażu 6tys :/ Wracam właśnie z wizji lokalnej z Kierownikiem, który załamał ręce, bo jego zdaniem to jest niemożliwe przy naszych zabezpieczeniach - majstry musiały coś sknocić, drenaż pod domem jest niedrożny, ewentualnie jest w nim jakaś cofka. Teraz musimy odnaleźć ten drenaż (mam zdjęcie, na którym widać, gdzie wychodzi i mniej więcej pamiętam jego trasę) i sprawdzić co i jak. Czyli skuć podłogi w 3/4 piwnicy i przekuć się na zewnątrz. Mam tynki i wszystkie instalacje - więc i to ucierpi. Hurra!
Odpowiedź do niechaj
autor:czort  dodano: 10 miesięcy temu
a macie umowę jakaś z tymi, co coś robili?
Jeśli się okaże, że coś spatolili to jak nic ściągnać od nich kasę...
Odpowiedź do czort
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
mamy umowę
Odpowiedź do niechaj
autor:zet173  dodano: 10 miesięcy temu
nosz ku... mać! jak nie urok to wiesz co. W takich stresujących momentach zawsze mowie mojemu mezowi: to bylo twoj pomysł z tą budową! a potem sie z tego smiejemy. Sami jestesmy w szoku ze przetrwalismy, choc to jeszcze nie koniec. Nas fundamenty tez pociągnęły- 50 patoli poszłooooo. Zapadające się wykopy, bajoro w wykopie, drenaze cuda, skad ja to znam. Wykop mielismy tak gleboki ze ludzie pytali czy piwnice robimy bo na naszym terenie niewskazana. Dobrze że macie umowę, chociaż pieniądze w razie czego odzyskacie ale nerwów już nie. Pamiętaj że nie jesteście jedyni z problemami budowlanymi. Miejmy nadzieje ze te fachury cos madrego wymysla i jeszcze sie bedziecie z tego smiać! Powodzenia i dawaj znać co i jak!
autor:zebra  dodano: 10 miesięcy temu
Ajajaj współczuję, bo doskonale wiem jak to dołuje, gdy myślisz, że masz coś odfajkowane, a tak nie jest...Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie wodnego problemu.Za to widzę, że z rurami w styropianie radzicie sobie całkiem nieźle:)
Odpowiedź do zebra
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
dzięki:) Pamiętam jak dziś stres związany z robotami ziemnymi i radość, gdy wreszcie zasypaliśmy piwnicę i mityczne "wyjście z ziemi". Prawie rok temu a teraz musimy do tego wracać:(
Odpowiedź do niechaj
autor:malutkidomek  dodano: 10 miesięcy temu
"Psy szczekają, karawana idzie dalej". Szybko znajdziecie przyczynę. Trzymam kciuki! Nic bardziej nie wkurwia jak takie akcje (zwłaszcza, że o tym myśleliście i staraliście temu zapobiec). Dacie radę!
autor:przyjemna-nowina  dodano: 10 miesięcy temu
Jasny gwint, wytrwałości życzę!
Odpowiedź do przyjemna-nowina
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
dzięki:)
autor:czort  dodano: 10 miesięcy temu
Przeciek zlokalizowany?
Odpowiedź do czort
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
Jeszcze nie, bo ekipa nie ma czasu, będą u nas gdy pogoda się zepsuje i nie będą mieli roboty na innych budowach:P O ironio - równy rok temu ta sama ekipa czekała na dobrą pogodę, żeby u nas zacząć ;) Nastroje u nas lepsze, bo wypieramy ze świadomości ten problem -

Wentylacja Mechaniczna

autor: niechaj blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

 Zmieniliśmy już rozmieszczenie skrzynek, ale by zobrazować problem wrzucam projekt wentylacji i zdjęcia stanu rzeczywistego ;)

Projekt poddasza (rozmieszczenie mebli nie ma znaczenia) - są na nim piony wentylacyjne, których w rzeczywistości nie ma i nie będzie;)

Skrzynki rozdzielcze zaprojektowane w pralni, we wnęce w sąsiedztwie pralki. Tak wygląda na papierze:

blog budowlany - mojabudowa.pl

A tak ta wnęka wygląda w rzeczywistości :D

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na projekcie widać, ile przewodów ma się tu jeszcze zmieścić - w korytarzy równie dobrze mogłoby w ogóle nie być styropianu :P

Będzię więc tak - jestem miszczem painta, wiem :) Nowe odcinki przewodów obrazowo chwiejną ręką ;)

blog budowlany - mojabudowa.pl




Komentarze (4)
autor:dirkbud  dodano: 10 miesięcy temu
Czy mogę wiedzieć jaką macie średnicę skrzynek rozdzielczych i do anemostatów? Mi firma proponuje skrzynki prawie 10 cm. To chyba trochę za duże bo na posadzce mam mieć 12 cm z styro podlogowką i wylewką.Przewody proponują 7.5 cm też duże a widzę że Wy macie 5 cm. Nie wiem czy to wszystko się u mnie zmieści..
Odpowiedź do dirkbud
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
Skrzynki rozprężne 4x50mm z wyjściem na anemostaty o śr 125mm, na górze skrzynki 2x75mm (anemostat też 125mm). Dokładne wymiary mogę podać jutro. Wylewki mamy w sumie (styro, podłogówka i wylewka) 17cm a to i tak mało. Na strychu będą przewody 75mm i zamiast czterech 50mm do anemostatu idą dwa 75mm.
Odpowiedź do niechaj
autor:dirkbud  dodano: 10 miesięcy temu
Dlaczego 17 cm z wylewką na piętrze to za duzo przecież tam styro tylko akustyczny i to niewiele.Ja mam mieć 12 cm ale w sypialniach nie będę mieć podłogówkę tylko w łazience na górze korytarzu i garderobie. Głowie się jak tam zmieścić rury do reku. Dlatego będę wdzięczny za dokładne wysosci tych skrzynek.Ile będzie wystawac ponad obecną posadzkę bo jak np z 10 cm to nad tym byłoby tylko 2 cm wylewki a to chyba ciut za mało i nie wiem czy nie będzie pękać . Pozdrawiam.
bo
Odpowiedź do dirkbud
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
Nie będziemy mieć akustycznego styro tylko zwykły. Pomyliło mi się - na parterze mamy 17cm, na górze tylko 14cm, ale dodajemy 2cm styro, bo miejscami peflexy przechodzą nad wod-kan i z 5cm robi się 7cm rur. Mam wszędzie podłogówkę, więc powinno być 5cm styropianu bezpośrednio pod i min 6cm wylewki. Będzie więc 5+4cm styro + 6cm wylewki.
Skrzynki rozdzielcze mają 7cm, jedynie pierścień do podłączenia rury wystaje i tam jest jakieś 14cm.

Śnieg na budowie, czyli kładę styropian

autor: niechaj blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Wreszcie zaczyna się coś dziać!

Wpis techniczno-dokumentalny z żalami na deser - za co z góry przepraszam, sorry, entschuldigung Sie bitte, pardon!

Przyjechały przewody, skrzynki i inne gadżety do wentylacji mechanicznej. Inwestor chciał to przywieźć małą osobówką jednym kursem :D - poległby przy próbie zmieszczenia jednego zwoju, a pozostałe dwa ze śmiechu poturlałyby się za nim. A to tylko niewiele ponad połowa instalacji, reszta przewodów będzie miała o połowę większą średnicę.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Przewody peflex śr 50mm do zatopienia w wylewce poddasza.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Skrzynki rozdzielcze i rozprężne

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dotarła też pierwsza partia styropianu (ach, jak cudownie było wnosić tych kilkadziesiąt paczek lekkiego i dużego styro w czasie porywistych wiatrów :D ). Zaczęłam zabawę w układanie od najmniej wymagającego (tylko jeden kabel w peszlu przez szerokość pomieszczenia) miejsca w piwnicy. Folia budowlana z zakładem na ścianie, dwa kawałki na zakładkę sklejone specjalną taśmą (20zł za małą rolkę!), na to styro 5cm + 5cm na mijankę.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Odbijanie i wycinanie śladu kabla - taką robotę lubię - niezbyt ambitna, dość precyzyjna i niezbyt męcząca :P

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Pierwszy spacer w skarpetkach (pewnie ostatni raz chodziałam po piwnicy w skarpetkach:P), pierwsze pomieszczenie, w którym można kłaść się na podłodze (nie, żeby było po co :P)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Teraz kucie i kombinowanie, jak zmieścić wentylację, elektrykę, wod-kan, styropian w jednej wylewce poddasza:/ Po raz kolejny ukłony w stronę projektanta, którego mantrą było: to sobie ustalicie na budowie. Kurna! Nigdy nie budowaliśmy domu, nie mamy generalnego wykonawcy, nie jesteśmy w stanie o wszystkim pamiętać i wszystkiego przewidzieć. No, ale dlaczego mielibyśmy wymagać od indywidualnego projektu kompleksowego i zgodnego z naszymi wytycznymi i potrzebami rozwiązania instalacji. Na poddaszu miało być 5cm! styropianu pod podłogówkę!! (przytomny Inwestor podniósł wylewkę o 2cm na etapie wylewania schodów - na których majster te 2cm musiał jakoś rozłożyć, żeby nie było nierównych-niebezpiecznych stopni). Na etapie projektu mówiliśmy, że WSZĘDZIE ma być podłogówka a dostaliśmy projekt z podłogówką w łazienkach i kuchni :/ i mantrę "a to sobie na budowie ustalicie". Pluję sobie w brodę, że nie byliśmy wtedy bardziej asertywni, trzeba było nie akceptować i nie płacić za produkt niezgodny z ustaleniami. Teraz nie śpię po nocach i nie ogarniam, jak to zrobimy, by w 7cm styropianu zmieścić przewody, peszle i rury, które razem mają ponad 7cm o_O. Będziemy chyba zmuszeni założyć grzejnik drabinkowy na prąd w korytarzu poddasza, bo 60% powierzchni podłogi będzie miała 2cm styropianu pod wylewką, a w części tego styro w ogóle chyba nie będzie. Aaaaa! Najchętniej kładłabym płyty PIR, bo one przy 2cm dałyby radę, ale nie ma już na nie funduszy (styropian kupiony). Ech, zamiast cieszyć się, że już zaraz wylewki, denerwuję się, że będzie babol, straty ciepła i pieniędzy:/ A najbardziej wkurza mnie olewactwo i niedbalstwo - ja swoją pracę staram się wykonywać na 100% swoich możliwości, za rzeczy robione na odwal się nie śmiałabym brać peniędzy. Koniec słowa na sobotę ;)


Komentarze (12)
autor:krzywydom  dodano: 10 miesięcy temu
Mądre słowa na sobotę!
Ja sie cieszę ze jednak sami nie układamy styropianu bo ja jestem z tych osob co reagują na to tałtajstwo dreszczami :)
Powodzenia z układaniem!
Odpowiedź do krzywydom
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
haha, ja o dziwo polubiłam styropian, bo dotąd kojarzył mi się z tym obrzydliwym dźwiękiem - skrzypieniem paznokci;) dzięki:)
autor:zebra  dodano: 10 miesięcy temu
No to będziecie mieli gimnastykę z tymi przewodami... a duży ten korytarz na poddaszu? z grzejnikiem to spokojnie, może wcale nie będzie potrzebny, nie stresuj się:)
Tu podam przykład pewnej Zebrunowej-największy zmarźluch pod słońcem, sześć lat spędzonych w warunkach syberyjskich u teściów w dużym stopniu skrzywiło jej psychikę temperaturową.Priorytetem wszelkich poczynań i rozwiązań w nowo budowanym domu było- "żeby było ciepło", ba nawet gorąco:)) strachałam, że podłogówka nie wydoli, dzięki Bogu,że nie kazałam poprowadzić awaryjnej instalacji grzejnikowej na parterze...
I co teraz? ano większość zimy grzejniki na poddaszu zakręcone czasem całkowicie i jest naprawdę ciepło:) jedynym grzejnikiem na poddaszu, który chodzi non stop jest podłogówka na korytarzu i w łazience.
A czemu prowadzicie elektrykę po podłodze?
I tak naprawdę z moich doświadczeń-przecież wod-kan pójdzie prosto z łazienki w kierunku parteru, jedyne co to zostaje Wam zmieścić w styro to wentylacja.Nie no, myślę,że dobrze będzie, dawaj jakiś projekt, jak to wszystko chcecie rozłożyć.Zawsze przecież rurki od podłogówki można rozłożyć nie po całej powierzchni podłogi, a po jego większej części- tak jest u nas w korytarzu.
Pozdrawiam:)
Odpowiedź do zebra
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
W sumie nie wiem, czemu kable po podłodze, tak jakoś wyszło - akurat na tym etapie interesowało mnie przede wszystkim gdzie gniazdka i kontakty (a więc umeblowanie), resztę uzgadniał Inwestor. Pewnie elektrykowi było wygodniej ;) Dopiero teraz zauważyłam minusy - pomijając ewentualną konieczność skuwania wylewki w razie awarii/remontu elektryki :/
Korytarz jest otwarty na schody i taki dłuugi mi się wydaje - w rzeczywistości ma tylko 165x383 + 150x150 + schody;). Twoja historia uświadomiła mi, że teraz mieszkam w domu (na szczęście rodziców a nie teściów;) ) nieocieplonym, z olbrzymią otwartą klatką schodową z korytarzem na górze i nie ma tu żadnego kaloryfera ani na schodach ani na górze w korytarzu, a jest ciepło! :)
Z tym wod-kan nie jest tak różowo;) Skrzynki rozdzielcze miały być w pralni, obok pralki. Nikt nie przewidział, że od pralki idzie ze spadkiem całkiem gruba rura kanalizacyjna ;) No i tam te skrzynki za nic nie wejdą. Dlatego musieliśmy jedną ze skrzynek wyrzucić za ścianę - do sypialni, buu! Będę miała 20cm słupek do zabudowania :( A druga skrzynka poszła na drugą stronę pralni i w najwęższym jej miejscu (gdzie chciałam mieć rozkładaną suszarkę) zabierze mi 20cm :/ Najchętniej wyburzyłabym i przesunęła ściankę między sypialnią a pralnią - wtedy wszystko pięknie zmieściłoby się w pralni:/ Ale nie mam psychicznie siły na taką rozpierniuchę;)
Dzięki:* W następnym poście spróbuję wrzucić projekt z tym naszym bigosem
autor:endo2wroclaw  dodano: 10 miesięcy temu
też mamy te rurki w reku :D
co do reszty, to strasznie współczuję :( tak to właśnie jest, my jesteśmy ambitni, dajemy z siebie 100%, zależy nam, ale są i tacy, co mają to kompletnie w czterech literach :( i jeszcze śmią brać za to kaskusę... może jakoś wybrniecie z tej maniany, w końcu kto jak nie Wy :) buziaki!
Odpowiedź do endo2wroclaw
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
dzięki :* Oby rureczki godnie nam i Wam służyły. I cicho, przede wszystkim;)
A co do reszty, ech, mi byłoby wstyd coś takiego odwalać :( Chyba wychodzimy na prostą z tematem :)
autor:czort  dodano: 10 miesięcy temu
Od projekty!
Nasz architekt był z rodziny... przewidział sporo, ale nie wszystko...

Mamy balkon nad pomieszczeniem użytkowym - przychodzi czas na jego uszczelnienie teraz wiemy,że należało go ciut inaczej zaprojektować.... i takie tam ;-)
Odpowiedź do czort
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
oj to nawet nie chodzi o przewidywanie, a o brak elementarnej wiedzy i niesprawdzanie tego, co się robi, typu: komin do pompy ciepła, za cienka wylewka pod podłogówkę, okno za duże o 40cm (wchodziło w betonowe schody) itp itd :( Ja wszystkie te informacje znalazłam w ciągu kilku minut.
autor:dom-na-maxa  dodano: 10 miesięcy temu
Może przy układaniu styro można by użyć opalarki (wygląda jak suszarka;)) by robić nią te wgłębienia na rurki?
Odpowiedź do dom-na-maxa
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
Och, pani, opalarkę znam i używam od 10 lat:) Byłoby szybciej, ale nie chcę wąchać wyziewów topionego styropianu, jeszcze mi się zbyt wesoło zrobi i koniec z robotą :D
autor:zet173  dodano: 10 miesięcy temu
hehe jakbym slyszala mojego pana boba budowniczego. "pani kochana to sie jeszcze ustali" albo ew "jo wim jak robić" A potem: a nie mowione bylo ze na schodach drewno, toc płytki miały być. i klops ;-) trzeba kombinować. Ile to człowiek jest madrzejszy jak juz dom postawił nie?
Odpowiedź do zet173
autor:niechaj  dodano: 10 miesięcy temu
oj tak, np tysiąc razy oglądałam projekt na wszystkie strony a i tak wiele rzeczy dopiero w rzeczywistości wychodzi :)